Bigos

Skoro czas świąt nadchodzi wielkimi krokami to i przepisów musi być więcej. Dzisiaj troszeczkę odejdę od tematu Wigilii, ale tylko o jeden dzień. Przepis związany z polskimi świętami nieodzownie. Nie pamiętam chyba pierwszego dnia Świąt Bożego Narodzenia bez bigosu. Piszę o nim już dzisiaj, bo jest to ostatni dzwonek, żeby zacząć go przygotowywać. Dziwicie się? To proste. Zdążyliście już trochę poznać moje kulinarne gusta i owszem – bardzo lubię eksperymenty, ale nie zgadzam się na nieudolne podrabianie tradycyjnych potraw. Czym dla mnie jest bigos? Porządne kawałki mięsa, śliwki, wino, jałowiec i przede wszystkim kiszona kapusta – biała, kiszona najlepiej w domu i wykręcająca usta od swojej kwaśności, a nie ta ze sklepów jak już pisałem wczoraj. Nie ma dla mnie tutaj miejsca na koncentraty pomidorowe i inne „ulepszacze”. I jeszcze jedna ważna rzecz moim zdaniem. Bigos to nie kapusta z dodatkiem mięsa, ale mięso z kapustą (najlepiej w proporcji 1:1), która fenomenalnie po prostu do niego tutaj pasuje. Mięsa powinny być różne: wieprzowina, wędzony boczek, kiełbasa jałowcowa, wołowina, ale jakieś pieczone czy wędzone (nawet ścinki) będą równie wyśmienite – im więcej rodzajów, tym bigos lepszy. Nie jestem przeciwnikiem dodawania kiszonej jak i zwykłej białej kapusty, aczkolwiek tutaj w grę wchodzi już różnica upodobań – ja używam do tego dania wyłącznie kiszonej. Co jest również fenomenalne w tej potrawie? Że im częściej bigos jest odgrzewany, tym  smaczniejszy. Dlatego piszę, że to ostatni dzwonek, bo moim zdaniem powinno się go robić ok. 5 – 7 dni. Zabieramy się do pracy 🙂

Składniki (ok. 6 porcji):

  • 1 kg kiszonej kapusty
  • 30 dag kiełbasy jałowcowej
  • 30 dag parzonego boczku wędzonego
  • 20 dag wieprzowiny (użyłem łopatki)
  • 20 dag wołowiny (użyłem rostbefu)
  • ok. 20 wędzonych lub suszonych śliwek \ można dodawać również powidła śliwkowe (ok. pół słoika)
  • 50 g suszonych grzybów (borowiki, podgrzybki)
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 średnia cebula
  • 0,5 litra czerwonego wina (użyłem półsłodkiego)
  • ok. 10 ziarenek jałowca
  • ok. łyżka kminku całego
  • 3-5 liści laurowych
  • smalec
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  • To na prawdę nie jest trudne danie, ale wymaga cierpliwości i czasu. Zaczynamy od namoczenia grzybów w wodzie (ok. 15 minut). Do garnka wkładamy ok. 2 łyżki smalcu, roztapiamy i przesmażamy na nim kapustę (ja jej nie kroję) przez kilka minut. Podlewamy wodą spod suszonych grzybów i zostawiamy kapustę – niech się gotuję na niewielkim ogniu pod przykryciem.
  • Teraz po kolei przesmażamy na smalcu posiekany czosnek i cebulę – wrzucamy do kapusty. Wszystkie mięsa pokrojone (ja preferuję w dość duże kawałki, jestem zwolennikiem hasła „czuję i widzę to, co jem” również przesmażamy na smalcu i dodajemy do kapusty. Kolejno dodajemy pokrojone grzyby i śliwki, jałowiec, liście laurowe i kminek (można go trochę przesiekać nożem). Doprawiamy solą i pieprzem.
  • Gotujemy całość na małym ogniu ok. 1,5 – 2 godziny tak, żeby wszystkie mięsa (głównie wołowina) zmiękły i smaki się wymieszały.
  • Teraz dopiero podlewam „prawie” bigos winem (ok. 200 ml – reszta zostanie do codziennego odgrzewania) i gotujemy jeszcze całość 10 – 15 minut aż wino odparuje.
  • W zasadzie danie jest już prawie gotowe, nadaje się do jedzenia, ale… to jeszcze nie jest to o czym ja myślę mówiąc „prawdziwy bigos”. Jak już wcześniej wspomniałem taki bigos powinien być odgrzewany przez około 5 – 7 dni, żeby nabrał prawdziwego smaku, aromatu i koloru. Finalnie powinien ściemnieć a po nałożeniu na talerz czy miskę nie powinien spod niego wyciekać płyn. Dobrze jest też go przemrozić (wtedy nabiera jeszcze lepszego smaku, ale nie zawsze jest to możliwe). Codziennie przez kilka dni (5-7) podgrzewamy go na małym ogniu podlewając małą ilością czerwonego wina – i uważajmy, żeby go nie przypalić bo o to nie trudno.
  • Po kilku dniach takich zabiegów mamy cudowny, aromatyczny, ciemnobrązowy (tak jak na zdjęciu) i przepyszny, moim zdaniem – prawdziwy bigos. Jeśli chcecie taki na pierwszy dzień świąt nie czekajcie – czas zaczynać.

Smacznego 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s