Zupy, kremy, zalewajki… / Soups & creams…

Zupa botwinka z kwaśną śmietaną / Beet leaves soup with sour cream

Idealna, lekka i aromatyczna, ale przede wszystkim wiosenna – zupa z młodych buraczków z dodatkiem kwaśnej śmietany.

Perfect, light and aromatic, but spring-like primarily – beet leaves soup with a little touch of sour cream.

Składniki / Ingredients (około 1l / about 1l ):

  • 200 g botwinki (pęczek) / 200 g of beet leaves (1 bunch)
  • litr bulionu warzywnego lub mięsnego / liter of vegetable or meat stock
  • sok z połowy cytryny / half lemon juice
  • 2 łyżki cukru / 2 tbsp of sugar
  • 1 ząbek czosnku / 1 clove of garlic
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany / 2 tbsp of sour cream
  • Sól / salt
  • Pieprz / pepper

Przygotowanie / Preparation:

  • Całą botwinkę dokładnie myjemy i kroimy w mniej więcej centymetrowe kawałki (buraczki można zetrzeć).
    Wash and cut into 1 cm pieces whole chard (young beetroots we can grate on a grater).
  • Gotujemy w bulionie z cukrem, sokiem z cytryny i pokrojonym w plasterki czosnkiem przez 10-15 minut na małym ogniu.
    Boil in stock with sugar, lemon juice and chopped garlic for 10-15 minutes on low heat.
  • Do kwaśnej śmietany dodajemy trochę gorącej botwinki, hartujemy, zaprawiamy całością naszą zupę i zagotowujemy. Doprawiamy solą i pieprzem.
    Add some warm soup to sour cream and temper. Add cream to whole soup boil. Season with salt and pepper.
  • Najprostsza zupa botwinkowa jest właśnie gotowa! Możemy podawać ją bez śmietany, zagęszcząć mąką czy też podawać z dodatkowymi warzywami, zieleniną lub jajkiem. Ja postawiłem dzisiaj wyłącznie na sadzone jajko.
    The simplest version of beet leaves soup is already done! We can serve it without sour cream, thicken with flour or cook with supplementary vegetables, greens or egg. I choose fried egg today.

Smacznego :)! Bon appetit :)!

Tajski bulion krewetkowy z pomidorami / Thai bouillon with shrimps and tomatoes

Połączenie pieczonych krewetek i pomidorów z dodatkiem tajskiej bazylii i przypraw. Świetny sposób na chłodne wieczory.

Combine of roasted shrimps and tomatoes with Thai basil and spices. Great way for cold evenings.

Składniki / Ingredients (1 litr / 1 liter):

  • 300 g krewetek 16/20 w skorupach / 300 g of 16/20 shrimps with shells
  • 2 pomidory malinowe / 2 rapsberry tomatoes
  • 4 ząbki czosnku / 4 cloves of garlic
  • 2 duże czerwone cebule / 2 large red onions
  • doniczka świeżej bazylii tajskiej / bunch of Thai basil
  • litr bulionu warzywnego / 1 liter of vegetable stock
  • 2 kory cynamonu / 2 cinnamon barks
  • 2 łyżki sosu rybnego / 2 tbsp of fish sauce
  • sól i pieprz / salt and pepper
  • oliwa z oliwek / olive oil

Przygotowanie / Preparation:

  • Krewetki obieramy ze skorup i dokładnie myjemy pod zimną wodą.
    Shell a shrimps and wash with cold water carefully.
  • Pomidory i cebule kroimy na pół, czosnek rozgniatamy.
    Cut in half tomatoes and onions, crush the garlic.
  • Krewetki ze skorupami wraz z warzywami przekładamy na blachę do pieczenia. Doprawiamy solą, pieprzem i skrapiamy oliwą. Pieczemy około 25 minut
    w temperaturze 200 stopni. Całość przekładamy do garnka i zalewamy bulionem warzywnym.
    Put on baking sheet shrimps with shells and vegetables. Season with salt and pepper and sprinkle with olive oil. Bake in the oven for 25 minutes at 200 degrees. Put whole ingredients to the pot and pour it with bouillon.
  • Dodajemy cynamon, bazylię tajską, sos rybny i gotujemy na małym ogniu około 30 minut.
    Add cinnamon, Thai basil, fish sauce and boil it for 30 minutes on a small heat.
  • Zupę możemy podawać ze smażonymi krewetkami i pomidorkami cherry.
    We can serve the soup with fried shrimps and cherry tomatoes.

Smacznego :)! Bon Appettit :)!

 

Consommé z dorsza / Cod fish consommé

Nie jestem wielkim fanem zup, kremów i bulionów, ale w letni dzień dobrze czasami zjeść lekki a zarazem wyrazisty posiłek. Consommé, czyli esencjonalny i klarowny bulion z głębokim bukietem smaków to jedno z najlepszych rozwiązań kiedy nadejdzie nas ochota na takie właśnie danie. W związku z tym, że wakacje kojarzą mi się z rybami to dzisiaj na talerzu consommé z dorsza.

I’m not a big fan of soups, creams and stocks, but it is good to eat light and sharp meal in summertime sometimes. Consommé, strong and clear stock with intense flavour is the best way when We have wish for something like this. When I think holidays, I say fishes, so… today cod fish consommé.

Składniki / Ingredients (2 porcje / 2 portions – 500 ml):

  • 750 ml bulionu warzywnego / 750 ml of vegetable stock
  • 250 g skrawków z dorsza / 250 g of cod fish parings
  • 50 g fileta z dorsza / 50 g of cod fish fillet
  • 2 cm imbiru / 2 cm of ginger
  • łyżeczka posiekanej chili / tsp of chopped chili
  • plaster cytryny / slice of lemon
  • 1 gwiazdka anyżu / 1 of star anise
  • młode warzywa (marchew, por, pietruszka) / young vegetables (carrot, leek, parsley)
  • masło / butter
  • sól i pieprz / salt and pepper

Przygotowanie / Preparation:

  • Do garnka wkładamy skrawki z dorsza, posiekany imbir, chili, cytrynę i anyż. Zalewamy całość bulionem i gotujemy na wolnym ogniu przez około godzinę. Co jakiś czas zdejmujemy szumowiny.
    Put in cod parings, chopped ginger, chili, lemon and star anise to pot. Add stock and boil everything abot 1 hour on small fire. Take off scum sometimes.
  • Przecedzamy nasze consommé przez gazę lub ściereczkę tyle razy aż uzyskamy klarowny bulion. Doprawiamy solą i pieprzem.
    Strain our consommé by gauze or cloth until we gain clear bullion. Season with salt and pepper.
  • Nasze consommé podałem z kawałkami smażonego dorsza i karmelizowanymi młodymi warzywami.
    I served our consomme with fried cod fish and carmelized young vegetables.

Smacznego 🙂 ! Bon Appetit 🙂 !

Krem z zielonej soczewicy, smażone pomidorki, kozi twarożek i palony jarmuż / Green lentil cream, fried tomatoes, goat quark and burned kale

Jako, że lubię chodzić po sklepach i kupować różne produkty jakie tylko wpadną mi w oko a potem o nich zapominać, postanowiłem zrobić wiosenny przegląd szafek. Ostatnio wygrzebałem u siebie w kuchni torebkę z soczewicą, którą zużyłem do dwóch dań. Jednym z nich jest klasyk, czyli krem z zielonej soczewicy. Niby nic nowego, ale miałem okazję jadać już różne kombinacje tego dania, które w niczym nie przypominały smaku soczewicy. Ja postawiłem na wyrazisty smak kremu z ciekawymi i podkreślającymi smak dodatkami.

I love to buying food products but I have one small problem with it – I often forget about. Spring kitchen cleaning help me with finding a green lentil, so I made two dishes. Today I serve green lentil cream – not something special, but I usually ate tasteless lentil cream in restaurants. My proposal is to gain distinct – lentil flavour of soup and play with interesting additives.

Składniki / Ingredients (3 porcje / 3 portions):

  • 100 g zielonej soczewicy / 100g of green lentil
  • 350 ml bulionu warzywnego / 350 ml of vegetable stock
  • 100 ml śmietanki 30% / 100 ml of 30% cream
  • 1 ząbek czosnku / 1 clove of garlic
  • 1 mała cebula / 1 small onion
  • 250 g pomidorków cherry / 250 g of cherry tomatoes
  • 100 g koziego twarogu / 100 g of goat quark
  • 50 g jarmużu / 50 g of kale
  • masło / butter
  • oliwa z oliwek / olive oil
  • sól i pieprz / salt and pepper

Przygotowanie:

  • Soczewicę dokładnie płuczemy, a następnie gotujemy przez około 25 minut aż całkowicie zmięknie.
    Rinse and boil lentil for 25 minutes to soften.
  • Do pieca rozgrzanego do 180 stopni wkładamy na 15 minut pokrojony na mniejsze kawałki i skropiony oliwą z oliwek jarmuż.
    Cut kale into small pieces sprinkles with olive oil and roast in the oven for 15 minutes at 180 degrees.
  • W garnku podsmażamy na maśle posiekaną cebulę i czosnek. Dodajemy ugotowaną soczewicę, doprawiamy solą, pieprzem i razem smażymy około 5 minut.
    Fry chopped onion and garlic with butter, add lentil, season with salt and keep it together about 5 minutes.
  • Całość podlewawy bulionem i śmietanką, zagotowujemy i blendujemy dokładnie. W razie czego przecieramy krem przez sitko, żeby miał gładką konsystencję.
    Boil lentil with stock and cream. Mix soup with blender on smooth and creamy consistency.
  • Pomidorki cherry kroimy na pół, i smażmymy od strony skóry na oliwie z oliwek. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem.
    Cut tomatoes in half and fry in olive oil with salt and pepper.
  • Na talerzu układamy pomidorki, jarmuż, kozi twaróg i wlewamy krem z soczewicy.
    Arrange a plate with our additives and pour it with lentil cream.

Smacznego 🙂 ! Bon Appetit 🙂 !

Do przepisu użyłem soczewicy zielonej marki /
Green lentil which I had used to cook is

Halina logo

Zupa-krem z białych szparagów

W związku z tym, że w tegoroczne wakacje mam bardzo mało czasu na blogowanie i gotowanie w domowym zaciszu,  jest to najprawdopodobniej mój ostatni przepis (przynajmniej do końca sierpnia).
Mimo, że sezon na nie ma się już ku końcowi i ich smak nie jest już tak delikatny, to dobrze nadają się jeszcze na zupę. Dzisiejsza propozycja to krem z białych szparagów z nutką mleka kokosowego, podany z malinami i borówkami dla przełamania smaku.

Składniki (ok. 350 ml zupy):

  • 500 g białych szparagów
  • 2oo ml mleka kokosowego
  • 400 ml mleka 3,2%
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • 20 g masła
  • łyżka miodu
  • sól i biały pieprz

Przygotowanie:

  • Szparagi obieramy, płuczemy w zimnej wodzie i odcinamy mniej więcej 1/4 części dolnej (jest gorzka).
  • Tak przygotowane szparagi kroimy na mniejsze kawałki i podsmażamy delikatnie na maśle (musimy uwazać, żeby się nie skarmelizowały – powinny pozostać białe). Następnie podlewamy całość winem i redukujemy aż alkohol dokładnie wyparuje.
  • Do szparagów z dokładnie wyredukowanym winem dodajemy mleko kokosowe. mleko 3,2% i śmietankę. Wszystko gotujemy aż szparagi zmiękną (mniej więcej odparuje połowa płynu).
  • Całość blendujemy i przecieramy przez sitko, żeby pozbyć się ewentualnych łykowatych części.
  • Dodajemy miód, sól i pieprz do smaku. Całość podałem ze smażonymi w cukrze malinami i borówkami lekko podlanymi czerwonym winem – świetnie komponują się z tą niezwykle delikatną zupą.

Smacznego 🙂 !

Wietnamska zupa Pho

Robiąc dla Was bulion warzywny, na który przepis dodałem niedawno, grzechem byłoby nie wykorzystać go do na przykład zupy. Od jakiegoś już czasu chodziła za mną wietnamska zupa Phở, którą gotowaliśmy ostatnio w hotelowej restauracji. Postanowiłem ją przygotować u siebie w kuchni i stworzyć dla Was swoją własną wersję opartą oczywiście o klasyczne smaki i aromaty tej zupy w wersji wołowej.

Składniki (litr zupy):

  • 1,5 litra bulionu warzywnego
  • 500 g wołowiny (najlepiej krzyżowej wołowej)
  • 1 korzeń cynamonu
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 5 goździków
  • 5 cm imbiru
  • 2 ząbki czosnku (w łupince)
  • 1 papryczka chili
  • 2 łodygi trawy cytrynowej
  • mały pęczek kolendry
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu ostrygowego
  • 15 g wołowiny (najlepiej polędwicy lub rostbefu) pokrojonego w cieniutkie plasterki
  • po 15 g marchewki, pietruszki i pora pokrojonego w julienne

Przygotowanie:

  • Przygotowywanie zupy Phở trzeba zacząć od zrobienia aromatycznego wywaru na bazie wołowiny. Do bulionu warzywnego dodajemy pokrojoną w mniejsze kawałki wołowinę, rozgniecione ząbki czosnku, pokrojoną papryczkę chili i imbir, trawę cytrynową, kolendrę i przyprawy (cynamon, anyż i goździki). Całość zagotowujemy i następnie gotujemy na małym ogniu przez około 1,5 godziny. Bardzo ważne, żeby w czasie gotowania zbierać szumowiny, które zbierają się na wierzchu wywaru – otrzymamy wtedy bardzo klarowną ciecz.
  • Kiedy baza do naszej zupy wchłonęła już wszystkie smaki przecedzamy ją przez sito (najlepiej wyłożone, np. pieluchą tetrową), aby uzyskać tylko aromatyczny bulion.
  • Do tak przygotowanego bulionu na bazie wołowiny dodajemy sos rybny, sojowy i ostrygowy i zagotowujemy. Celowo nie piszę nic o soli i pieprzu ponieważ jest to zbędne w przypadku tej zupy.
  • Do miseczki wkładamy pokrojone w julienne warzywa, wołowinę i całość zalewamy naszą bardzo gorącą zupą Phở. Dlaczego? Chodzi o to, żeby warzywa i wołowina zaparzyły się od temperatury zupy.
  • Ja osobiście dodaję jeszcze na koniec posiekaną kolendrę, chili i skrapiam całość sokiem z limonki. Można również podawać zupę Phở z dodatkiem makaronu ryżowego.

Smacznego 🙂 !

Bulion warzywny

Każdy szanujący się kucharz, czy to w domu czy w profesjonalnej kuchni, wie, że podstawą dobrej zupy czy sosu jest właśnie bulion. Nie raz widziałem na własne oczy rozcieńczanie czy dodawanie do potraw samej wody, co jest po prostu zwykłym zabójstwem dla smaków jakie chcemy uzyskać. Najbardziej podstawowym i najbezpieczniejszym wywarem jaki możemy używać jest właśnie bulion warzywny. Delikatny w smaku, ale też bardzo intensywny i aromatyczny. Dzisiaj zaproponuję wam przepis na moją wersję, opartą na metodzie prób, błędów i doświadczeń. Nie jest przygotowywany ze składników tylko i wyłącznie klasycznych, ale mogę zapewnić, że przypadnie Wam do gustu dzięki swoim delikatnym i orzeźwiającym smaku i zapachu.

Składniki (1,5 bulionu warzywnego):

  • 2,5 litra wody
  • 200 ml białego wytrawnego wina
  • 500 g marchwi
  • 150 g pietruszki
  • 150 g selera naciowego
  • 250 g pora
  • 3 cebule
  • 1 główka czosnku
  • 1/2 cytryny
  • mały pęczek natki pietruszki
  • mały pęczek lubczyku
  • 4 gwiazdki anyżu
  • 4 ziarenka ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • łyżeczka czarnego pieprzu ziarnistego

Przygotowanie:

  • Włoszczyznę (w tym przypradku marchew,pietruszkę, seler naciowy i pora) oraz zioła (natkę pietruszki i lubczyk) dokładnie płuczemy pod bieżącą, zimną wodą. Warzywa kroimy na mniejsze kawałki i wkładamy do garnka razem z natką i lubczykiem.
  • Cebule obieramy, kroimy na połówki i karmelizujemy na suchej patelni (dokładnie tak jak do domowego rosołu, aż zczernieją na wierzchu). Czosnek przekrajamy na pół. Sparzoną wcześniej cytrynę kroimy w cząstki. Dodajemy do garnka z warzywami.
  • Dokładamy pozostałe przyprawy (anyż, ziele angielskie, liść laurowy i czarny pieprz) i wszystko zalewamy wodą.
  • Tak przygotowaną bazę na bulion zagotowujemy, dolewamy białe wino, następnie gotujemy przez 30 minut na bardzo małym ogniu.
  • Pozostawiamy do wystudzenia i odstawiamy do lodówki na 24 godziny, żeby bulion „naciągnął” smaki i aromaty.
  • Przecedzamy nasz bulion przez sito. Tak przygotowany wywar możemy trzymać w lodówce 3 dni lub podzielić na mniejsze porcje i zamrozić (maksymalnie na 3 miesiące).
  • Cudowny, aromatyczny bulion warzywny z orzeźwiającą nutą cytryny i anyżu jest gotowy.

Smacznego 🙂 !

Czerwony barszcz

Po przystawce przyszedł czas na zupę. W tamtym roku serwowałem przepyszną zupę grzybową z suszonych grzybów, a w tym roku na stole zagości czerwony barszcz. Pyszny, aromatyczny… świąteczny.

Składniki (ok. 1,5 l barszczu):

  • 2 l bulionu warzywnego
  • 1 kg buraków
  • 1 jabłko
  • 3 łyżki octu
  • łyżka miodu
  • łyżka majeranku
  • 3 ząbki czosnku
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Buraki obieramy i kroimy w kostkę.
  • Do bulionu warzywnego dodajemy: buraki, pokrojone jabłko, ocet i rozgniecione ząbki czosnku. Zostawiamy całość na noc, żeby „przyszły” barszcz „naciągnął” smaków i aromatów.
  • Przyszedł czas na gotowanie. Nie od dziś wiadomo, że z czerwonym barszczem trzeba uważać, żeby nie stracił koloru. Nie powinien się „gotować” bo im dłużej się gotuje tym bardziej robi się rudy. Wstawiamy nasz barszcz na duży ogień i kiedy osiągnie temperaturę bliską „wrzeniu” zmniejszamy na mały ogień – tak, żeby trzymał ciepło, ale nie zagotował nam zupy. Cały proces trwa mniej więcej godzinę, czyli do czasu aż buraczki zmiękną i oddadzą większość smaku do bulionu.
  • Całość przelewamy przez sito do innego garnka, dodajemy miód, majeranek, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Dobrze, żeby jeszcze przez jakieś 15-20 min zupa była na mniejszym gazie – wtedy majeranek odda więcej smaku.
  • Moim zdaniem dobrze jest odstawić taką zupę do lodówki i jeść dopiero na drugi dzień, ale nie jest to konieczne. Jeśli chodzi o dodatki: dobierzcie je sobie sami 🙂 Mój typ – barszcz z uszkami 🙂

Smacznego 🙂 !

 

Zupa – krem ze świeżych pomidorów

Świeże sezonowe pomidory jeszcze są, ale to już ostatni czas na ich wspaniały smak i aromat. Niebawem w sklepach pojawią się czerwone kulki o smaku wody i chemii, dlatego póki czas postanowiłem jeszcze wykorzystać te, które mam i przygotować z nich pyszny i aromatyczny krem z pomidorów. Zapraszam do gotowania ! 🙂

Składniki (ok. 700 ml):

  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łodyga selera naciowego
  • 15 suszonych pomidorów
  • 10 pomidorów
  • 700 ml bulionu
  • 2 łyżki miodu
  • sól i pieprz
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie:

  • W garnku z oliwą przesmażamy czosnek, pokrojoną cebulę, marchewkę pietruszkę, selera i suszone pomidory.
  • Pomidory parzymy i obieramy ze skórek (dobrze jest je ponacinać z wierzchu i spodu, żeby skórka łatwiej schodziła).
  • Do garnka dodajemy pokrojone pomidory obrane ze skórki i przesmażamy aż się rozpadną.
  • Dolewamy bulion, gotujemy aż wszystkie warzywa będą miękkie i blendujemy.
  • Przelewamy całą zupę krem przez sito jeszcze raz ją blendując.
  • Dodajemy miód, sól i pieprz do smaku i zagotowujemy.

Smacznego 🙂 !

Zupa – krem z dyni z mleczkiem kokosowym

Kolejny przepis z przysmakiem, na który jest teraz sezon. Zupa – krem z dyni z dodatkiem orientalnych smaków i nutką pomarańczy. Super smak na jesienne wieczory. Przekonajcie się sami 🙂

Składniki (ok. 500 ml zupy):

  • ok. 500 g dyni (oczyszczonej)
  • 400 ml mleczka kokosowego
  • sok z 3 pomarańczy
  • pół papryczki chili
  • 4 cm imbiru
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 50 g masła
  • 3 – 4 łyżki miodu
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Posiekany czosnek i cebulę szklimy na maśle. Dodajemy posiekany imbir, chili i pokrojoną w kostkę dynię i podsmażamy kilka minut.
  • Zalewamy całość mleczkiem kokosowym i gotujemy aż dynia zmięknie.
  • Całość blendujemy i przecieramy przez sito.
  • Dodajemy sok z pomarańczy, miód, doprawiamy solą i pieprzem do smaku, i zagotowujemy.

Smacznego 🙂 !