Diabelski naleśnik

Jako, że jestem bardziej smakoszem zdecydowanych smaków i mimo, że lubię naleśniki z dżemami, konfiturami i w ogóle na słodko, to jednak bardziej preferuję je z dodatkami bardziej wytrawnymi. Przepis poznałem nad morzem, kiedy pracowałem w karczmie. Od razu przypadły mi do gustu ponieważ lubię jeść „na ostro”, a po mojej lekkiej modyfikacji jest to przepis, w którym na prawdę można się zakochać.

Składniki (2 – 3 porcje):

Farsz:

  • 4 ząbki czosnku
  • 2 cebule
  • czerwona papryka
  • 3 papryczki chili (można zastąpić sosem chili)
  • 150 g pieczarek
  • 200 g piersi kurczaka
  • 80 g koncentratu pomidorowego
  • 100 ml bulionu/wody
  • sól i pieprz
  • oliwa z oliwek

Naleśniki (ok. 10 sztuk):

  • 20 dag mąki
  • 2 jajka
  • 200 ml mleka
  • 200 ml wody mineralnej gazowanej
  • łyżka oliwy z oliwek lub topionego masła
  • łyżeczka cukru
  • szczypta soli
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

Farsz:

  • Posiekany czosnek i cebulę pokrojoną w piórka podsmażamy na oliwie. Dodajemy pokrojoną w paski paprykę, posiekaną chili i przesmażamy razem ok. 5 minut. Dodajemy pokrojone pieczarki, przesmażamy kilka minut i dodajemy osobno przesmażonego kurczaka pokrojonego w kostkę.
  • Dodajemy koncentrat pomidorowy, podlewamy bulionem , mieszamy całość i gotujemy na większym ogniu 10 – 15 minut do momentu, aż farsz się nam zagęści.
  • Przyprawiamy do smaku solą i niedużą ilością pieprzu ponieważ 3 papryczki chili dają już dość dużą ostrość.
  • Farsz nakładamy na środek naleśnika i składamy w kopertę.
  • Tak przygotowanego naleśnika możemy posypać startym serem i zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni aż do momentu, kiedy ser się roztopi. Dodałem również sos chili „tajskie dziedzictwo”. Niebo, a właściwie… piekło w gębie. Polecam gorąco.

Naleśniki:

  • Najpierw mieszamy składniki „płynne” : mleko, wodę, oliwę/masło i jajka.
  • Dodajemy cukier i sól. Teraz przyszedł czas na mąkę. Dosypujemy ją stopniowo i energicznie mieszamy miotełką lub miksujemy mikserem tak, żeby nie powstawały nam grudki. Jest też drugi powód – otóż musimy kontrolować gęstość ciasta. Przepis jest dość dobrze wyważony jeśli chodzi o składniki, ale wiadomo, że zawsze trzeba brać poprawkę na chociażby wielkość jajek, czy lekkie „niedomierzenie” lub „nadmierzenie” mleka albo wody. Ciasto powinno być konsystencji lejącej się, tzn. ani zbyt rozcieńczone, ani zbyt gęste. Takie, żeby swobodnie rozprowadzało się na patelni. Zawsze jest problem z dokładnym określeniem jakie ma ono być bo mówi się „no po prostu konsystencji ciasta naleśnikowego”. W każdym razie po kilku próbach na pewno każdy dojdzie do wprawy.
  • Ciasto gotowe – przechodzimy do smażenia. Ja leję trochę oleju na rozgrzaną patelnię i rozprowadzam go papierowym ręcznikiem na całej powierzchni. Wlewam ciasto na środek patelni i delikatnymi, aczkolwiek dosyć szybkimi ruchami patelni rozprowadzam je tak, żeby ciasto „zajęło” całość. Smażymy na średnim ogniu ok. 2 – 3 minut z każdej strony, aż naleśniki zaczną się rumienić. Przed każdym naleśnikiem rozprowadzam olej po patelni tak jak opisałem to wyżej.

Smacznego ! 🙂

Reklamy

4 comments

  1. Właśnie jem – obłęd! Jedna tylko uwaga dla takich ciućm jak ja, nie krójcie papryczek chilli gołymi palcami, jak już skończycie gotować będzie parzyć :,(

    1. Cieszę się, że smakowało 🙂 Ojj… mogłem to napisać, ale sam kiedyś też się naciąłem i od tamtej pory będę pamiętał do końca życia 🙂 Chociaż… chili są jeszcze do przeżycia 😀 Gorzej z tymi „wyższymi” 😀 – a ja na nich miałem okazję się „nauczyć” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s