Fondant czekoladowy (lava cake)

Pamiętam,że kiedy dodawałem pierwsze przepisy na blogu pisałem o tym jak bardzo nie lubię przygotowywać deserów. Minęło już trochę czasu, a ja z uporem i ambicją staram się poszerzać swoje horyzonty również i w dziedzinie cukierniczej. Mimo, że rzadko jem słodycze to przygotowywanie ich sprawia mi coraz większą przyjemność, a szczególnie kiedy widzę uśmiechy na twarzach osób jedzących te łakocie 🙂
Dzisiaj kolejny klasyk, płynące ciastko. Coś co kiedyś było dla mnie niemożliwością i totalnym wspięciem się na wyżyny okazało się… proste, dziecinnie proste. Wystarczy wiara we własne możliwości 🙂

Składniki (2 porcje/kokilki):

  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 50 g masła
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 50 g cukru
  • 50 g mąki
  • dodatkowo: ok. 10g masła do wysmarowania i kakao do posypania kokilek

Przygotowanie:

  • Kokilki smarujemy w środku cienką warstwą masła i wkładamy na kilka minut do zamrażarki aż masło stężeje. Wyjmujemy naczynka i smarujemy drugą warstwą masła, posypujemy dokładnie środki foremek kakaem. Odwracamy do góry nogami, żeby nadmiar „posypki” wyleciał i wkładamy do lodówki na kilka minut.
  • Czekoladę z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej – czyli na garnku z gotującą się wodą kładziemy metalową miskę (tak, żeby nie dotykała wody) i w niej rozpuszczamy składniki. Odstawiamy na kilka minut do wystudzenia.
  • Jajko, żółtko i cukier ubijamy mikserem dokładnie aż masa zbieleje i stanie się puszysta.
  • Do masy dodajemy powoli roztopioną z masłem czekoladę cały czas miksując.
  • Na koniec delikatnie i dokładnie łączymy całość z mąką – ja robiłem to już łopatką.
  • Tak przygotowaną czekoladową masę rozlewamy do kokilek (wypełniamy je prawie do końca ponieważ fondanty urosną tylko troszkę lub wcale). Wstawiamy do lodówki, na przynajmniej 20 minut (można na dłużej), żeby je schłodzić. Kokilki z masą czekoladową można również zamrażać i przechowywać (do miesiąca) na „czarną godzinę” – wtedy czas pieczenia wydłuży się o około 10 minut.
  • Schłodzone kokilki wstawiamy do zimnego piekarnika, ustawiamy na 180 stopni i pieczemy ok. 15 minut (nie dłużej) od momentu rozgrzania się piekarnika (robiłem to bez termoobiegu).
  • Gotowy fondant powinien mieć na wierzchu delikatną, chrupiącą, łatwo wyczuwalną skorupkę (coś w rodzaju biszkoptu). Kładziemy na talerzu do góry nogami i wyjmujemy z kokilki. W zależności od foremki w jakiej piekliśmy nasz deser można spowrotem go odwrócić „skorupką” do góry, u mnie nie miało by to porządanego wyglądu dlatego chrupiąca część pozostaje pod spodem.

Smacznego : ) !

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s