Zupy, kremy, zalewajki… / Soups & creams…

Zakwas na żurek

Kto jadł żurek na prawdziwym domowym zakwasie, ten Wie jak niepowtarzalny ma on smak . Ten, kto jeszcze nie miał okazji spróbować  niech jak najszybciej skosztuje i wtedy bardzo szybko zapomni o kupowaniu gotowego.

Składniki (ok. 500 ml zakwasu):

  • szklanka mąki żurkowej/razowej
  • 3 szklanki wody
  • skórka z kromki razowego chleba
  • ząbek czosnku
  • 2 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • szczypta soli

Przygotowanie:

  • Wodę zagotowujemy i ostudzamy do temperatury ok. 30 stopni – powinna być letnia, żeby nie porobiły się „kluchy” w zakwasie.
  • Do kamiennego lub szklanego naczynia wsypujemy mąkę, sól, zalewamy naszą przegotowaną, letnią wodą i mieszamy.
  • Dodajemy skórkę z chleba, rozgnieciony czosnek z łupiną (łupina daje bardzo dużo aromatu), liście laurowe i ziele angielskie.
  • Wierzch przykrywamy gazą, naczynie owijamy ściereczką i wstawiamy w ciepłe miejsce (najlepiej przy kaloryferze).
  • Po około dwóch – trzech dniach powinniśmy otrzymać pachnący zakwas w sam raz na Wielkanocny żurek.

Chłodnik „Ciupciajka”

Wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc – dlatego na moim blogu to czas trochę intensywniejszej pracy, żeby zaproponować Wam kilka propozycji na świąteczny stół. Będą przepisy typowe, które pewnie każdy zna, ale postaram się też czymś Was zaskoczyć. Zaczniemy od dania nietypowego… mianowicie chodzi o chłodnik (zwykle w Wielkanoc jest już ciepło :). Pomysł zaczerpnąłem ze swojego ulubionego programu kulinarnego emitowanego kilka ładnych lat temu. Najśmieszniejsze jest to, że nie było tam podanego przepisu – widziałem tylko mniej więcej co się w tym chłodniku znajdowało. Kucharz powiedział tylko jedno zdanie nt. tego chłodnika: „To jest Wielkanocny chłodnik, znany chyba tylko na południu Polski i powinien zawierać wszystkie „produkty” znajdujące się w Święconce” – myślę, że nie chodziło mu też o babę Wielkanocną :). W programie nie było to chyba  z przyczyn technicznych zrobione tak jak powinno w oryginale,a oprócz „święconki” było w tym chłodniku również trochę nowalijek. Uruchomiłem wyobraźnię, spróbowałem odtworzyć i przetworzyć „Ciupciajkę” – wyszło na prawdę dobrze. Nie wiem czy zgodne z oryginałem (ale nie mogłem się nigdzie dokopać do żadnych informacji o tym chłodniku), ale na pewno smacznie.

Składniki (1 duża porcja):

  • duży jogurt naturalny (370 g)
  • pęczek rzodkiewek
  • pęczek szczypiorku
  • 2 ugotowane na twardo jajka
  • 1/3 ogórka szklarniowego
  • 2 łyżeczki chrzanu
  • pół łyżeczki octu (opcjonalnie)
  • sól i pieprz
  • kromka chleba (na grzanki)
  • 1 – 2 plasterki szynki lub kawałek kiełbasy (na skwareczki)

Przygotowanie:

  • Do miski wlewamy jogurt naturalny. Dodajemy starte na grubych oczkach jajka i rzodkiewki oraz pokrojony w małą kosteczkę kawałek ogórka. Następnie dodajemy posiekany szczypiorek, dokładamy chrzan i ocet, na koniec wszystko  mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
  • Wkładamy do lodówki na 1 – 2 godziny, żeby wszystkie smaki się połączyły. Z chleba robimy grzanki, a z szynki/kiełbasy skwareczki. Dodajemy na wierzch „Ciupciajki” kiedy są letnie.
  • Moja Wielkanocna wariacja nt. „Ciupciajki” gotowa. Spróbujcie sami, bo na prawdę warto – może mimo chłodnej aury ten mało znany chłodnik pojawi się na Waszym Wielkanocnym stole?

Smacznego ! 🙂
I czekajcie na kolejne Świąteczne przepisy !

Zupa kastylijska z chipsami serrano

Często mówię, że urok dań jest nierzadko związany z ich prostotą. Dzisiaj kolejny przykład na to, że z praktycznie dwóch składników – w zasadzie niepozornych, można stworzyć na prawdę coś pysznego. Na talerzu dzisiaj zupa hiszpańskich wieśniaków wzbogacona o chipsy z hiszpańskiej szynki serrano. Przygotujcie w domu i sami przekonajcie się, jak można zrobić „coś” z „niczego”.

Składniki (1 porcja):

  • 3 ząbki czosnku
  • łyżka ostrej papryki mielonej
  • pół łyżki słodkiej papryki mielonej
  • 500 ml bulionu
  • jajko
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • 2 plasterki szynki serrano

Przygotowanie:

  • W garnku podsmażamy na oliwie z oliwek pokrojony w plasterki czosnek i mieloną paprykę. Papryka musi się nam trochę przypalić, żeby bardziej uwolniła swój aromat. Nie możemy jednak przesadzić, bo będzie gorzka.
  • Podlewamy to bulionem i gotujemy na dużym ogniu 10 – 15 minut, do momentu kiedy płyn zredukuje się mniej więcej o 1/3.
  • Wbijamy jajko i gotujemy, aż białko się zetnie (żółtko powinno być płynne). Oczywiscie ciężko będzie osiągnąć idealnie ugotowane jajko, także nie przejmujmy się jeśli kawałki ściętego białka będą pływać w zupie.
  • Doprawiamy solą do smaku – zupa gotowa.
  • Plasterki szynki przekrajam na pół i smażę na oliwie po około minucie z każdej strony – tak, żeby uzyskać chrupiące chipsy z szynki.
  • Podajemy na talerzu i delektujemy się smakiem tej prostej, ale przepysznej zupy.

Smacznego ! 🙂

Zupa „krewetkowa”

Kilka dni temu jedliśmy krewetki, a ja zapomniałem powiedzieć Wam jednej, bardzo ważnej rzeczy. Nie wyrzucajcie skorupek ! Dlaczego? Noszone w portfelu jak łuski z wigilijnej karpia nie dadzą nam pieniędzy, ale za to można je wykorzystać do pysznego jedzenia. Można z nich zrobić „krewetkowe masło” (napiszę o nim przy innej okazji), albo świetny wywar do zupy. Ja właśnie postanowiłem Wam pokazać przepis z wykorzystaniem właśnie krewetkowych skorupek czy jak kto woli pancerzyków.

Składniki (1 porcja):

  • skorupki z krewetek (z 200g)
  • 2 – 3 cm imbiru
  • 2 ząbki czosnku
  • cebula
  • suszona papryczka chili
  • 500 ml wody
  • 100 ml mleczka kokosowego
  • mały pęczek natki pietruszki
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 30 g masła

Przygotowanie:

  • W garnku, na maśle przesmażamy posiekany czosnek, cebulę, imbir i papryczkę chili (bez nasionek).Dodajemy skorupki z krewetek i podsmażamy jeszcze kilka minut, żeby uwolnić smak.
  • Zalewamy całość wodą, zagotowujemy i zmniejszając ogień gotujemy przez około jedną godzinę (im dłużej i na mniejszym ogniu, tym wywar jest bardziej aromatyczny) na wpół przykryte pokrywką. Po godzinie odparuje mniej więcej połowa płynu i będziemy mieli aromatyczny wywar.
  • Dodajemy 100 ml mleczka kokosowego, 2 łyżki sosu rybnego (jeśli nie mamy takiego, po prostu doprawiamy solą – zupa będzie po prostu mniej aromatyczna) i posiekaną natkę pietruszki. Gotujemy kilka minut i gotowe – możemy serwować i jeść.
  • Zostanę może wyklnięty przez kucharzy, że nie zalecam odcedzania zupy ze skorupek, ale według mnie całość wygląda obłędnie i w zamian za ten widok można się trochę pomęczyć na talerzu. Poza tym, kawałki imbiru, chili czy czosnku na łyżce – po prostu pychotka. Oczywiście, jeśli chcecie możecie to zrobić.

Smacznego ! 🙂

Zupa porowa z serkiem topionym

Dzisiaj czas na … zupkę 🙂 W sumie z porem jest tak, że nie każdy go lubi, a jeśli już to surowego w sałatkach czy surówkach. Ja z porem miałem również złe przeżycia, bo często było tak, ze na ciepło psuł mi smak potrawy. Ale zmieniło się to od jakiegoś czasu – postanowiłem z nim trochę powalczyć. Kiedyś jak pamiętacie był A’la gulasz wieprzowy z porem a dziś przyszła pora na zupę z pora. Troszkę przypraw i wyszła wyśmienita.

Składniki (ok. 500 ml zupy) :

  • 1 por (bez ciemnozielonej części)
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżeczka kolendry w ziarenkach
  • 100 g śmietankowego serka topionego
  • 500 ml bulionu warzywnego
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Pora dokładnie myjemy pod bieżącą, zimną wodą.
  • W garnku na oliwie z oliwek przesmażamy ok. 5 minut posiekany czosnek, pokrojonego w „dzwonki” pora i łyżeczkę kolendry.
  • Całość podlewamy bulionem warzywnym i gotujemy ok. 15 minut tak, żeby por był miękki.
  • Dokładamy serek topiony – najlepiej w mniejszych kawałkach i gotujemy (co jakiś czas mieszając), do momentu rozpuszczenia się serka.
  • Zupkę blendujemy, doprawiamy solą i pieprzem. Bardzo prosta i pyszna zupa z pora, z posmakiem kolendry i serka topionego.

Podałem z orzechami włoskimi – bardzo dobrze się komponują.

Smacznego 🙂 !

Zupa grzybowa z suszonych grzybów

Były pierogi, zjedliśmy też karpia… Co jednak jada się na samym początku? Oczywiście nie możemy zapomnieć o tradycyjnej wigilijnej zupie. W Polsce przeważają dwie: grzybowa i czerwony barszcz (najlepiej z uszkami). W tym roku na wigilijnym stole PasjiSmaku zagości grzybowa z suszonych grzybów. Dlaczego z suszonych? Bo dają cudowny aromat zupie, a poza tym o tej porze roku nie bardzo jest dostęp do świeżych.

Składniki (2 porcje):

  • 50 g suszonych grzybów (podgrzybki, borowiki)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 1 marchewka
  • masło
  • ok. 800 ml bulionu warzywnego
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziela angielskie
  • kilka ziarenek pieprzu (dałem kolorowy)
  • sól i pieprz
  • 3 – 4 suszone śliwki (opcjonalnie)

Przygotowanie:

  • Grzyby zalewamy zimną wodą (ok. 250 ml) i wstawiamy na noc do lodówki, aby porządnie nasiąknęły. Na następny dzień możemy spokojnie już gotować zupkę. Oczywiście można grzyby moczyć nawet i pół godziny, ale wybór należy do Was.
  • W rondelku podsmażamy na maśle posiekany czosnek, pokrojoną w kostkę cebulę i marchewkę – kilka minut, tak żeby cebulka się zeszkliła. Następnie dodajemy pokrojone grzyby i podsmażamy kolejne kilka minut.
  • Zalewamy wodą spod moczonych grzybów (ja przelewam ją przez sitko, żeby zatrzymać ewentualne niepożądane kawałki), dodajemy liście laurowe, ziele angielskie, ziarenka pieprzu i dopełniamy bulionem warzywnym. Jeśli chcemy dodajemy pokrojone suszone śliwki (dodają fajnego posmaczku w zupie). Doprawiamy solą i pieprzem i gotujemy zupę na małym ogniu 45 – 60 minut. Wtedy smaki zupy powoli przejdą sobą nawzajem i mamy gwarancje pysznej wigilijnej grzybowej.

Smacznego 🙂

Zupa cebulowa

Od razu na początku muszę się Wam przyznać do tego, że pierwszy raz w życiu jadłem i robiłem zupę cebulową. Na pewno natomiast nie powiem, że nie wyszła. Otóż słuchajcie ta zupka jest na prawdę rewelacyjna. Szczególnie z odrobinką żółtego sera i grzanką. Troszeczkę przepisów poczytałem, troszeczkę pozmieniałem i wyszło zachęcająco – polecam spróbować.

Składniki (1 porcja):

  • 2 większe cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 ml białego, wytrawnego wina
  • 250 ml bulionu\rosołu
  • świeży tymianek
  • ok. 2 łyżki masła i ok. 4 łyżki oliwy z oliwek
  • liść laurowy, ziele angielskie, ziarenka kolorowego pieprzu, sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Obrane cebule kroimy w piórka, czosnek kroimy w plasterki i całość szklimy kilka minut na maśle z oliwą oprószając w międzyczasie solą i pieprzem. Ważne jest, żeby ani czosnek ani cebula się nie przypaliła ponieważ od tego zależy smak całej zupy. Dodajemy posiekany świeży tymianek (ja lubię dużo) i chwilkę razem smażymy.
  • Następnie zalewamy winem i gotujemy 2-3 minutki aż alkohol wyparuje.
  • Teraz całość zalewamy bulionem, dodajemy 1 liść laurowy, 2-3 ziarenka ziela angielskiego i 4-5 ziarenek kolorowego pieprzu. Zagotowujemy zupkę i na mniejszym ogniu trzymamy ją teraz ok 20-30 minut tak, żeby cebulka zmiękła i oddała swój smak do płynu.
  • Na koniec doprawiamy jeszcze solą i pieprzem do smaku.
  • Polecam podać z odrobiną żółtego sera i grzankami z chleba razowego czy francuskiej bułki.

Smacznego 🙂 !

Pomidorówka z imbirem

Dzisiaj przepis na pomidorówkę. Tak na prawdę to zrobiłem ją pierwszy raz w życiu, nie wiedzieć czemu… bo zawsze przeszkadzała mi domowa „zupa pomidorowa” z rosołu, który został… tak na prawdę wkurzające było to, że smakowało to jak rosół zakolorowany kawałkiem pomidora. Na to nie mogę pozwolić i pokazuje tutaj jak moim zdaniem powinna być przyrządzana taka zupka. Oczywiście dodałem też coś od siebie dla podbicia smaku, ale nie jest to konieczne – jeśli ktoś nie lubi imbiru nie musi go dodawać.

Składniki (ok. 500ml zupy):

  • 400ml przecieru ze świeżych pomidorów\soku pomidorowego
  • 1 cebula
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 3 cm imbiru
  • 100 ml bulionu
  • kilka listków świeżej bazylii
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie:

  • Na rozgrzaną oliwę wrzucamy cebulę pokrojoną w półplasterki, posiekany czosnek, przeciśnięty imbir i posiekaną świeżą bazylię – całość przesmażamy 2-3 min.
  • Następnie podlewamy bulionem i dusimy kilka minut do momentu aż cebula będzie półtwarda.
  • Dolewamy przecier/sok pomidorowy i gotujemy kilka minut na dość dużym ogniu aż zupa lekko się zredukuje (doprowadzamy do zgęstnienia).
  • Doprawiamy solą i pieprzem do smaku i podajemy posypując startym, żółtym serem (można też podawać z makaronem czy ryżem w zależności od upodobań).

I pamiętajcie – jak najmniej zagęszczania mąką w zupach, sosach itp. !

Smacznego ! 🙂