Autor: Tomasz Janczewski

Z zamiłowania kucharz - od dziecka. Gotowanie to dla mnie - pasja, zabawa, szukanie nowych smaków, kompozycje... uszczęśliwianie ludzkich podniebień. Gotowanie to po prostu większość i radość mojego życia :)

Spaghetti z bakłażanem, suszonymi pomidorami i oliwkami

Dawno nie proponowałem żadnego makaronu, natomiast znowu postanowiłem zadbać o tych, którzy nie jedzą mięsa… Muszę się przyznać, że coraz bardziej się do tego przekonuje, aczkolwiek z potraw mięsnych nie chcę nigdy rezygnować. Po prostu jako przyszły kucharz, chcę mieć coś dla każdego. Zgodnie z prośbami będę starał się pisać mniej więcej ile poszczególnego składnika należy użyć, ale wiadomo – każdy ma inny gust smakowy i ciężko to uniwersalnie wyliczyć,np. dla takiego dania 🙂

Składniki (1 porcja):

  • makaron spaghetti
  • ok. 1/3 bakłażana
  • 5-7 suszonych pomidorów z zalewy
  • 10-15 czarnych oliwek (bardziej polecam do tego makaronu czarne ze względu na bardziej wyrazisty smak i oczywiście kompozycję kolorystyczną)
  • natka pietruszki (przynajmniej pół pęczka)
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 200 ml śmietanki 30%
  • oliwa z oliwek, sól, pieprz

Przygotowanie:

  • Bakłażana kroimy w średniej grubości paski, solimy i na kilkanaście minut pozostawiamy na ręczniku papierowym do odsączenia.
  • Kiedy bakłażan się już wypoci przesmażamy go 3-5 minut na patelni z oliwą z oliwek w połowie dodając posiekany czosnek . Następnie dodajemy pokrojone w paski suszone pomidory i połówki oliwek i podsmażamy ok. 2 minut.
  • Całość zalewamy śmietanką 30% i dodajemy posiekaną natkę pietruszki. Redukujemy sos, doprawiamy solą i pieprzem.
  • Do sosu dodajemy ugotowany makaron (najlepiej zacząć gotować go z chwilą rozpoczęcia przygotowywania sosu, albo kilka minut wcześniej. Wtedy zgramy się w czasie z gotowym sosem.), mieszamy i chwilkę wszystko razem podgrzewamy.

Danie gotowe do podania. Smacznego ! 🙂

Ratatouille

Postanowiłem wreszcie zaproponować coś dla tych, którzy mięsa po prostu nie jedzą. Szczerze mówiąc było to dla mnie również ciekawe „doznanie” ponieważ ja jestem książkowym mięsożercą i zawsze ciężko było mi się najeść czymś tylko i wyłącznie warzywnym. Od dzisiaj zmieniam zdanie. Z samych warzyw na prawdę można zrobić różne ciekawe, bardzo smaczne dania i zapomnieć na chwilę o „mięsnym smaku”. Szukałem na początek czegoś typowego i znanego. Wbrew pozorom nie było tak łatwo bo przepisów na Ratatouille jest wiele i każdy jest inny. Poczytałem, poskładałem pomysły, wprowadziłem swój sposób i tak powstało moje Ratatouille.

Składniki (2 porcje):

  • średni bakłażan
  • średnia cukinia (najlepiej wybierać te nie przerośnięte)
  • 2 pomidory
  • 2 cebule
  • 3-4 ząbki czosnku
  • średnia papryka (kolor dowolny)
  • rozmaryn,tymianek,oregano i bazylia (najlepiej oczywiście świeże)
  • oliwa z oliwek,liść laurowy,2-3 ziela angielskie, sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Bakłażana i cukinię kroimy w ok. 1 cm talarki solimy i pozostawiamy kilkanaście minut np. na ręczniku papierowym, żeby się „wypociły”.
  • W międzyczasie przygotowujemy sobie resztę składników. Na oliwie z oliwek podsmażamy osobno: cebulę pokrojoną w talarki z posiekanym czosnkiem, paprykę w paski, pomidory pokrojone w talarki ze świeżymi posiekanymi ziołami,pokruszonym liściem laurowym i rozgniecionym zielem angielskim. W zależności od upodobania możemy paprykę i pomidory obrać ze skóry w następujący sposób: pomidory sparzyć i obrać a paprykę opalić lub opiec w piekarniku i obrać. Ja osobiście nie obierałem. Kolejno odsączone bakłażany i cukinię również podsmażamy osobno na oliwie z oliwek.
  • Teraz w naczyniu żaroodpornym układamy kolejno warstwy warzyw (każdą warstwę oprószamy solą i pieprzem) – cukinię,paprykę,bakłażan, pomidory, cebulę i na wierzch znowu cukinię.
  • Na koniec skrapiamy na wierzchu oliwą z oliwek i na 30-40 min. wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni.
  • Gotowe!

Ratatouille możemy jeść od razu na gorąco, ale też i na zimno. Możemy jeść jako danie główne, albo jako dodatek do dań. Wszystko zależy od naszych pomysłów.

Zachęcam do spróbowania i życzę smacznych przeżyć 🙂 !!!

Surówka z czerwonej cebuli,mięty i limonki

Jeść samą cebulę? Robić z niej surówkę? Dziwne prawda? A jednak da się 🙂 Bardzo prosta, błyskawiczna i orzeźwiająca surówka moim zdaniem raczej jako dodatek do mięs. Warto jej spróbować do jakiegoś słusznego kawałka mięsa (tak jak zaproponowałem na blogu).

Składniki:

  • 2 średnie czerwone cebule
  • listki świeżej mięty (ok.15 listków)
  • pół limonki
  • olej sezamowy
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Do miseczki kroimy w piórka obrane cebule, dodajemy listki mięty (możemy je trochę porwać wtedy uwolnią więcej aromatu) i wciskamy sok z połowy limonki. Możemy też dodatkowo zetrzeć trochę skórki z limonki do samej sałatki dla dodatkowego aromatu.
  • Doprawiamy troszkę solą i pieprzem do smaku. Do całości dodajemy około łyżki oleju sezamowego, który dodaje dość wyraźnego smaku (jeśli nie dysponujemy, możemy dodać oliwę z oliwek – smakuje inaczej, ale również wkomponuje się dobrze w całość).
  • Dobrze odstawić surówkę na kilkanaście minut do lodówki, żeby przegryzły się smaki. Po tym czasie możemy raczyć się bardzo dobrym dodatkiem do dań – polecam gorąco ! 🙂

Placuszki rosti

Prostsze w przygotowaniu od placków ziemniaczanych, ale równie smaczne. Przy dobrej organizacji można je zrobić w 10 minut i jeść same lub podawać jako dodatek do innych dań, możliwości jest ogrom. Można je oczywiście modyfikować dodając zioła, ser czy inne produkty. Ja podaję wersję podstawową.

Składniki:

  • surowe ziemniaki (mniej więcej jeden średni ziemniak = jeden placuszek)
  • masło (placuszki rosti powinno się smażyć na maśle)
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Umyte i obrane ziemniaki trzemy na grubych\dużych oczkach tarki. Odciskamy z wody (nie czekajmy aż same „wyschną” na sitku bo ziemniaki niepotrzebnie ściemnieją), doprawiamy solą i pieprzem.
  • Na rozgrzanej patelni klarujemy masło. Co to znaczy? Podgrzewamy masło i zbieramy z wierzchu biały osad – białko, które się wytrąci (uwaga, żeby nie spalić masła).
  • Na sklarowanym maśle smażymy placuszki tak jak placki ziemniaczane. Około 3-4 minuty z każdej strony. Proste prawda?
  • Pamiętajcie! Tylko ziemniaki, sól i pieprz – żadnej mąki czy jajek!

Życzę smacznego i prostego przygotowywania:)

Stek z karkówki w ziołach i czosnku

W związku z tym, że tak naprawdę prawdziwy stek robi się z dobrej jakości wołowiny (najlepiej polędwicy) – rzadko albo prawie wcale gości on w naszych domach z powodu chociażby ceny. Czemu w takim razie nie znaleźć jakiejś alternatywy dla „porządnego kawałka soczystego mięsa”? Ja pokazuję, że można… dzisiaj w odsłonie ziołowo – czosnkowej.

Składniki (1 porcja):

Stek z karkówki w ziołach i czosnku:

  • ok. 3 cm plaster świeżej karkówki (jak najmniej przerośniętej)
  • świeże zioła (tymianek i szałwia)
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sól i pieprz
  • oliwa z oliwek

Placuszki rosti:

  • surowe ziemniaki (mniej więcej jeden średni ziemniak = jeden placuszek)
  • masło (placuszki rosti powinno się smażyć na maśle)
  • sól i pieprz

Surówka z czerwonej cebuli, mięty i limonki:

  • 2 średnie czerwone cebule
  • listki świeżej mięty (ok.15 listków)
  • pół limonki
  • olej sezamowy
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Stek z karkówki w ziołach i czosnku:

  • Karkówkę myjemy, suszymy, oprószamy solą i pieprzem. Marynujemy mięso w świeżo posiekanych ziołach, czosnku i oliwie (najlepiej kilka godzin, żeby mięso nabrało smaków).
  • Na rozgrzanej, „suchej” patelni (najlepiej grillowej – bo na takiej powinno się przyrządzać steki) obsmażamy mięso po minucie z obu stron tak, żeby nabrało ładnego koloru jednocześnie, żeby nie spalić ziół i czosnku (wtedy będzie katastrofa w kuchniJ ). Następnie na ok. 6-8 min. wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika.
  • Po wyjęciu z piekarnika dajemy mięsu odpocząć 2-3 minuty w folii aluminiowej i serwujemy na talerz. Możemy się cieszyć soczystym, rozpływającym się w ustach stekiem z karkówki. Ważne, żeby nie nakłuwać mięsa podczas smażenia czy pieczenia, bo wtedy traci soczystość i niesmacznie się wysusza.

Placuszki rosti:

  • Umyte i obrane ziemniaki trzemy na grubych\dużych oczkach tarki. Odciskamy z wody (nie czekajmy aż same “wyschną” na sitku bo ziemniaki niepotrzebnie ściemnieją), doprawiamy solą i pieprzem.
  • Na rozgrzanej patelni klarujemy masło. Co to znaczy? Podgrzewamy masło i zbieramy z wierzchu biały osad – białko, które się wytrąci (uwaga, żeby nie spalić masła).
  • Na sklarowanym maśle smażymy placuszki tak jak placki ziemniaczane. Około 3-4 minuty z każdej strony.

Surówka z czerwonej cebuli, mięty i limonki:

  • Do miseczki kroimy w piórka obrane cebule, dodajemy listki mięty (możemy je trochę porwać wtedy uwolnią więcej aromatu) i wciskamy sok z połowy limonki. Możemy też dodatkowo zetrzeć trochę skórki z limonki do samej sałatki dla dodatkowego aromatu.
  • Doprawiamy troszkę solą i pieprzem do smaku. Do całości dodajemy około łyżki oleju sezamowego, który dodaje dość wyraźnego smaku (jeśli nie dysponujemy, możemy dodać oliwę z oliwek – smakuje inaczej, ale również wkomponuje się dobrze w całość).
  • Dobrze odstawić surówkę na kilkanaście minut do lodówki, żeby przegryzły się smaki.

Polędwiczka wieprzowa nadziewana mozzarellą i ziołami

Mmm… delikatne i soczyste mięso z cudownym serem i niebywałą nutą świeżych ziół w 15 minut. Czego można chcieć więcej? Chyba tylko dobrego wina.

Składniki (1 porcja):

Polędwiczka nadziewana:

  • polędwiczka wieprzowa (ok. 200 g)
  • ser mozzarella
  • świeże zioła: bazylia, rozmaryn, oregano
  • oliwa z oliwek
  • ząbek czosnku
  • sól i pieprz

Sos z granatu I :

  • 1 granat
  • ok. 200 ml wina
  • 2 łyzki syropu klonowego
  • pieprz

Przygotowanie:

Polędwiczka nadziewana:

  • Polędwiczkę umyć dokładnie, osuszyć i przekroić wzdłuż włókien tak, aby powstała kieszonka do nadzienia.
  • Oprószyć solą i pieprzem wewnątrz i na zewnątrz. Do środka włożyć posiekane świeże zioła, na nie pokrojoną mozzarellę i znowu posiekane zioła.
  • Na rozgrzanej oliwie z oliwek przesmażyć po około minucie z każdej strony (ja dorzucam na patelnię ząbek czosnku i łodyżki od ziół, które zostały – nadaje to cudny aromat mięsu). Obsmażoną polędwiczkę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 10 minut w zależności od wielkości polędwiczki.
  • Wyjmujemy z piekarnika dajemy mięsu „odpocząć” kilka minut, np. w folii aluminiowej i wykładamy na talerze.

Sos z granatu I :

  • Na syropie klonowym karmelizujemy przez chwilę owoce granatu.
  • Dodajemy wino i czekamy aż się zredukuje.
  • Doprawiamy pieprzem dla podkreślenia smaku.

Pozdrawiam i życzę smacznego !!!

A’la gulasz wieprzowy z porem

Po trzech miesiącach przerwy wracam do Was z nowymi pomysłami i przede wszystkim z jeszcze większymi chęciami. Po dwóch miesiącach pracy jako kucharz śmiało mogę powiedzieć – „Tak, to właśnie w życiu chcę robić najbardziej…”. Dzisiaj przepis na coś co celowo nazwałem „A’la gulasz”. Teoretycznie gulasz powinien być z sosem, ja natomiast zrobiłem danie z wyredukowanym (odparowanym) płynem. Bardzo proste, szybkie i tak samo smaczne.

Składniki (1 porcja):

  • 250 g mięsa wieprzowego (najlepsza jest moim zdaniem karkówka)
  • por (tylko zielona część)
  • 2 ząbki czosneku
  • 2 łyżki mielonej ostrej papryki
  • 200 ml bulionu
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

  • Mięso kroimy w niedużą kostkę, przyprawiamy solą, pieprzem i papryką.
  • Na rozgrzaną oliwę z oliwek (jeśli ktoś nie ma wtedy polecam smalec, najmniej olej) wrzucamy posiekany czosnek, chwilę podsmażamy uważając by się nie spalił i dorzucamy mięso. Przesmażamy całość około 5-8 minut.
  • Wcześniej umytą, zieloną część pora siekamy w plasterki (najładniej wyglądają skośne) i dorzucamy na patelnię. Całość podsmażamy razem około 2 minuty a następnie podlewamy trochę bulionem i na dużym ogniu redukujemy płyn z patelni – potrwa to kilka minut. Sosu w zasadzie nie będzie, ale mięso i por zmiękną.
  • Zostaje tylko doprawić solą i pieprzem do smaku, wykładać na talerze i cieszyć się prostym, ale jak bardzo smacznym daniem.

Życzę smacznego i niecierpliwie oczekujcie kolejnych przepisów !

Miłosny omlet

Z przykrością muszę powiedzieć, że to ostatni mój przepis przed wakacjami. Wyjeżdżam na 2 miesiące, odcinam się od świata i wracam we wrześniu. Dlaczego nazwałem ten omlet miłosnym? To wszystko na sprawą świeżego lubczyku, który jest miłosnym afrodyzjakiem – zróbcie sobie taki w domu i przekonajcie się jak to działa 🙂

Składniki (1 omlet):

  • 3 jajka
  • mała cebula
  • ząbek czosnku
  • 3 grube plastry szynki
  • 3 marynowane ostre papryczki
  • kilka gałązek świeżego lubczyku
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Na patelni podsmażamy 3-4 minuty posiekaną drobno cebulkę, czosnek i szynkę pokrojoną w paski.
  • Dokładamy posiekany lubczyk i pokrojone, odpestkowane papryczki. (Możemy lekko podlać białym wytrawnym winem i odparować dla aromatu.)
  • Jajka roztrzepujemy dokładnie w miseczce na jednolitą konsystencję, doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
  • Wlewamy jajka bezpośrednio na patelnię z „farszem”, przez chwilę szybko mieszamy i smażymy potem na średnim ogniu 1 – 1,5 minuty cały czas dbając o to, żeby „przemieszczać płynną część omleta na krawędzie patelni. Omlet powinien być lekko wilgotny na wierzchu.
  • Wykładamy na talerz skrapiamy lekko oliwą z oliwek i cóż… Czekamy na miłosny efekt po zjedzeniu 🙂

Pozostaje mi życzyć udanych, smacznych i kreatywnych w kuchni wakacji i do zobaczenia we wrześniu ! 🙂

Placek po węgiersku

Tutaj chyba nie trzeba dużo pisać… Nie wyobrażam sobie, że można nie lubić tego dania 🙂 Chrupiący, słusznych rozmiarów ziemniaczany placek podany z pikantnym madziarskim,paprykowym gulaszem i kwaśną śmietaną. Mmm… palce lizać ! 🙂

Składniki (2 porcje):

Placki ziemniaczane:

  • 200 g ziemniaków
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • sól i pieprz

Gulasz:

  • 0,5 kg łopatki wieprzowej
  • 1 papryka
  • 200 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki słodkiej mielonej papryki
  • 1 łyżka ostrej mielonej papryki
  • łyżeczka kminku
  • 250 ml bulionu warzywnego
  • 30 g smalcu
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Placki ziemniaczane:

  • Obrane i umyte ziemniaki ścieramy na tarce (ja osobiście wolę na większych „oczkach”) i odsączamy z nadmiaru wody.
  • Tak samo cebulę i czosnek również ścieramy na tarce i łączymy z ziemniakami.
  • Dodajemy do masy jajko, mąkę, doprawiamy solą, pieprzem i całość mieszamy.
  • Smażymy około 1 cm wysokości i 30 cm średnicy placki (powinny wyjść akurat 2 sztuki) po 4-5 minuty z obu stron na średnio rozgrzanej patelni z olejem.
  • Odkładamy na papierowy ręcznik, żeby „odsączyć” z nadmiaru tłuszczu.

Gulasz:

  • W garnku z dobrze rozgrzanym smalcem podsmażamy na złoty kolor wieprzowinę pokrojoną w około 1 cm kostkę.
  • Dodajemy pokrojoną w paski paprykę, cebulę w piórka i posiekany czosnek. Całość przesmażamy razem z mięsem około 5 minut (uważajmy, żeby czosnek się nie przypalił).
  • Do garnka dosypujemy słodką i ostrą paprykę w proszku oraz kminek (dobrze wcześniej zmielić w moździerzu lub przesiekać go nożem) i podsmażamy wszystko delikatnie, żeby papryka połączyła się z tłuszczem – uwaga, żeby nie przypalić mielonej papryki ponieważ da nam gorzki smak.
  • Na osobnej patelni podsmażamy na złoty kolor pokrojone pieczarki i dodajemy do naszego gulaszu.
  • Całość podlewamy bulionem i redukujemy, aż gulasz zgęstnieje a mięso zmięknie – trwa to około 10-15 minut.
  • Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
  • Gulaszem polewamy usmażone placki ziemniaczane i podajemy z kleksem kwaśnej śmietany.

Smacznego 🙂 !

Grillowany ananas w cukrze i cynamonie

Może to niezdrowo serwować z rana takie łakocie, ale właściwie to już za kilka godzin obiad – a po obiadku należy się coś słodkiego 🙂 Zdrowy ananas ze zdrowym i aromatycznym cynamonem a cukier, hmm… no bez przesady:P

Składniki (2 porcje):

  •  świeży ananas (ewentualnie z puszki)
  • 4 łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżki mielonego cynamonu

Przygotowanie:

  • Ananasa obieramy, wykrajamy twardą część ze środka i kroimy go na kawałki wzdłuż (jak na zdjęciu) lub w plastry.
  • Cukier mieszamy z cynamonem i obtaczamy w tak przygotowanej przyprawie nasze kawalki ananasa. Dobrze jest odstawić go na 15 – 30 minut do lodówki.
  • Grillujemy około 3-4 minut z każdej strony – uwaga, żeby nie spalić cukru. Podajemy z bitą śmietaną, lodami lub po prostu bez żadnych dodatków.

Smacznego 🙂 !