Autor: Tomasz Janczewski

Z zamiłowania kucharz - od dziecka. Gotowanie to dla mnie - pasja, zabawa, szukanie nowych smaków, kompozycje... uszczęśliwianie ludzkich podniebień. Gotowanie to po prostu większość i radość mojego życia :)

Kwiaty czarnego bzu w cieście z orzechami włoskimi

Szczerze muszę się Wam przyznać, że już od jakiegoś już czasu chodził mi po głowie ten przepis. Byłem bardzo ciekawy smaku tego w zasadzie staropolskiego dania i wreszcie postanowiłem go spróbować. Oczywiście nie mogłem się oprzeć, żeby dodać coś od siebie i trafiło na włoskie orzechy. Smak? Bardzo specyficzny, ale moje serce skradł od razu. Mam nadzieję, że i Wy spróbujecie zakochując się w tym nowym doznaniu kulinarnym.

Składniki (4-5 porcji):

  • 4-5 kwiatów czarnego bzu
  • 150 ml mleka
  • 125 g mąki pszennej
  • 0,5 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 15 g masła
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 4 łyżki orzechów włoskich

Przygotowanie:

  • Kwiaty opłukujemy pod zimną wodą i osuszamy.
  • Masło rozpuszczamy i studzimy.
  • Z mleka, mąki, cukru, jajka, masła, proszku do pieczenia i soli robimy ciasto i dodajemy starte, posiekane lub zblendowane orzechy włoskie. Ja zawsze mieszam na początku składniki „płynne” a potem dopiero dodaje składniki „stałe”. Ciasto powinno mieć konsystencję nieco gęstszą od ciasta naleśnikowego, bo inaczej będzie się szybko przypalać (sam próbowałem).
  • Kwiaty maczamy dokładnie w cieście i smażymy na patelni, na średnim ogniu, na głębszym tłuszczu z 2 stron po 2-3 minuty aż będzie rumiane. Jest również metoda smażenia po jednej stronie i czekania aż wierzchnia warstwa sama się zetnie, ale jakoś nie przypadła mi ona do gustu.
  • Gotowe kwiaty w cieście odsączamy na ręczniku papierowym i podajemy z cukrem pudrem, miodem, syropem klonowym czy na przykład marmoladą.
  • Z tego co udało mi się wyczytać, lepiej nie jeść zdrewniałych łodyżek, dlatego podczas jedzenia odrywałem je od placuszków – lepiej dmuchać na zimne, gdy nie jest się czegoś pewnym 🙂

Smacznego 🙂 !

Paluszki z dorsza w boczku z lawendowym sosem sweet-cherry

Jak inaczej można zaspokoić swoje pragnienie paluszków rybnych ? Otóż nic prostszego. Kawałek świeżej ryby, trochę boczku, który wspaniale współgra smakiem z rybą chwilę smażenia i gotowe. Danie proste, szybkie i pyszne. Przekonajcie się sami.

Składniki (1 porcja):

Paluszki z dorsza:

  • 200 g fileta z dorsza
  • 6-7 plasterków boczku parzonego
  • pieprz cytrynowy
  • sól
  • olej z wędzonych papryczek chili

Lawendowy sos sweet-cherry:

  • 250 g czereśni
  • 4-5 gałązek świeżej lawendy
  • 1 gwiazdka anyżu
  • łyżka oleju z prażonych orzechów włoskich
  • 3 łyżki miodu
  • 2 łyżki spirytusu

Przygotowanie:

Paluszki z dorsza:

  • Filet z dorsza kroimy na ok. 2cm słupki/paluszki. Przyprawiamy solą, pieprzem i owijamy każdy słupek w plasterek boczku.
  • Smażymy na oleju z wędzonych papryczek chili (jeśli nie mamy może być oliwa z oliwek) po ok. 2 minuty z każdej z 4 stron na średnim ogniu.

Lawendowy sos sweet-cherry:

  • Czereśnie myjemy, odpestkowujemy i smażymy  1-2 min. na oleju z orzechów.
  • Dodajemy lawendę, anyż i miód i smażymy 4-5 minut, aż sos się zredukuje.
  • Podlewamy spirytusem i podpalamy (flambirujemy). Kiedy alkohol się wypali sos jest już gotowy.

Smacznego 🙂 !

Lawendowy sos sweet-cherry

Sos właściwie nadający się do deserów i do dań mięsnych. Słodki, ale i lekko cierpkawy smak. Bardzo aromatyczny dzięki lawendzie. Na prawdę warto spróbować.

Składniki (1 porcja):

Lawendowy sos sweet-cherry:

  • 250 g czereśni
  • 4-5 gałązek świeżej lawendy
  • 1 gwiazdka anyżu
  • łyżka oleju z prażonych orzechów włoskich
  • 3 łyżki miodu
  • 2 łyżki spirytusu

Przygotowanie:

  • Czereśnie myjemy, odpestkowujemy i smażymy 1-2 min. na oleju z orzechów.
  • Dodajemy lawendę, anyż i miód i smażymy 4-5 minut, aż sos się zredukuje.
  • Podlewamy spirytusem i podpalamy (flambirujemy). Kiedy alkohol się wypali sos jest już gotowy.

Smacznego 🙂 !

Mafaldine/Reginette z dorszem w sosie koperkowo-śliwkowym z nutą cytrynową

Ochota na rybę i makaron? Nic prostszego. Na początku nie miałem na to kompletnie żadnego pomysłu, a złość się we mnie zbierała, bo wiadomo, że człowiek głodny to i zły. Nagle przyszło olśnienie… Połączenie kilku pozornie zwykłych smaków dało niebiański smak i unoszący się po całej kuchni aromat. Mmm… aż ślinka cieknie mi na samo wspomnienie tego dania.

Składniki (1 porcja):

  • Makaron Mafaldine/Reginette (rodzaj wstążek)
  • 200 g fileta z dorsza
  • 50 g suszonych śliwek
  • pół pęczka koperku
  • 250 ml śmietanki 30 %
  • 1 ząbek czosnku
  • skórka z połowy cytryny
  • 20 g masła
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Jak zwykle na początku wstawiamy osoloną wodę na makaron i gotujemy go w międzyczasie przygotowywania sosu.
  • Dorsza kroimy w mniejsze paseczki i smażymy na maśle razem z posiekanym czosnkiem, na średnim ogniu ok. 4-5 minut. Chodzi o to, żeby masło się nam nie przypaliło i nie dało niedobrego smaku w sosie.
  • Do podsmażonego dorsza dodajemy pokrojone śliwki i smażymy razem 2-3 minuty.
  • Całość podlewamy śmietanką, dodajemy posiekany (umyty wcześniej) koperek, skórkę z cytryny i redukujemy, aż sos zgęstnieje.
  • Na koniec doprawiamy do smaku solą, pieprzem i dokładamy ugotowany,odcedzony makaron (oczywiście nie przelewany go zimną wodą!). Mieszamy i pozostawiamy całość na małym ogniu ok.2 minut,aż makaron „opije się” trochę smakiem sosu.

Smacznego 🙂 !

Do przepisu użyłem suszonych śliwek marki Food & Joy.food--joy_logo_1352987214

Sałatka z botwinki z przepiórczymi jajkami i kurczakiem aromatyzowanym ziołami

Wielokrotnie to mówiłem, ale będę to powtarzał – czas wiosny i lata to niesłychanie cudowny okres w związku z licznymi nowalijkami na straganach i w sklepach. Wreszcie czuć w nich prawdziwy smak i warto z nich korzystać jak najczęściej. Dzisiaj propozycja wykorzystania liści botwinki – przemiła w smaku sałatka z dodatkiem przepiórczych jaj, to jest to czego mi trzeba było.

Składniki (1 porcja):

  • liście z 1 pęczka botwinki
  • 6 przepiórczych jaj
  • ok. 100 g pierś kurczaka
  • 6 pomidorków cherry
  • 50 g borówek
  • 1 szalotka
  • kilka gałązek świeżych ziół (ja wybrałem szałtwię,rozmaryn,tymianek i oregano)
  • 1 nieobrany ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie:

  • Pokrojoną w kostkę pierś kurczaka doprawiamy solą i pieprzem.
  • Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, dodajemy rozgnieciony ząbek czosnku, posiekane zioła i chwilę podsmażamy na małym ogniu. Dodajemy kurczaka i smażymy. Zostawiamy do wystudzenia.
  • Jajka przepiórcze gotujemy na twardo (ok. 5 minut), studzimy i obieramy.
  • Liście botwinki płuczemy pod zimną wodą, suszymy i kroimy w ok. 2 cm szerokości paski – układamy na talerzu.
  • Dodajemy pokrojone jajka i pomidorki, pokrojoną w piórka szalotkę, borówki i kurczaka – wszystko oczywiście możemy delikatnie wymieszać.
  • W zasadzie sałatka gotowa. Jeżeli chodzi o sos do niej to świetnie nadaje się do lekkiego „zwilżenia” oliwa z ziołami i aromatem czosnku, która pozostała ze smażenia kurczaka. Ja dodatkowo dodałem do całości lekki sos majonezowy – wybór należy do Was.

Smacznego 🙂 !

Naleśniki z nadzieniem waniliowo-truskawkowym i rodzynkami

Tak… jestem zakochany w jedzeniu mięsa, ale to nie znaczy, że nie można czasem zrobić sobie małej odskoczni i skorzystać z dóbr jakie niesie nam późna wiosna i lato. Truskawki, to obok czereśni jedne z moich ulubionych owoców jakie teraz się pojawiają. Przepis dzisiejszy jest bardzo prosty, szybki w przygotowaniu i bardzo smaczny (szczególnie lubiłem takie frykasy, kiedy byłem dzieckiem). Zachęcam do spróbowania.

Składniki (nadzienie na 4-5 porcji):

  • ok. 150 g truskawek
  • ok. 400 g waniliowego serka homogenizowanego
  • 1 laska wanilii (opcjonalnie dla wzbogacenia waniliowego smaku)
  • ok. 50 g rodzynek
  • łyżeczka mielonego cynamonu

Przygotowanie:

  • Truskawki czyścimy z szypułek, myjemy i osuszamy z wody.
  • Rodzynki moczymy w wodzie ok. 15-20 minut (w wersji dla dorosłych można namoczyć je w alkoholu).
  • Jeśli posiadamy blender – blendujemy razem truskawki i serek z dodatkiem miąższu z wanilii i cynamonu, ale nie na jednolitą masę. Chodzi o to, żeby zachowały się jakieś kawałki truskawek. Jeśli blendera nie posiadamy – rozcieramy truskawki np. widelcem i mieszamy dokładnie z pozostałymi składnikami.
  • Na koniec dodajemy namoczone wcześniej rodzynki i nakładamy nadzienie na naleśniki (przepis na naleśniki znajdźcie w poście „Ciasto naleśnikowe”.

Smacznego 🙂 !

Karmelizowana botwinka

Świetny dodatek przede wszystkim do mięs. Botwinka w połączeniu z miodem i octem balsamicznym daje smak bardzo wykwintny i uzależniający 🙂

Składniki (1 porcja):

  • pęczek botwinki
  • 1-2 szalotki
  • 3 łyżki miodu
  • 2 łyżki ciemnego octu balsamicznego
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Botwinkę płuczemy pod zimną wodą. Korzenie\bulwy po uprzednim oczyszczeniu (pamiętajmy,że botwinki nie trzeba obierać) kroimy w grubsze plasterki\półplasterki, łodyżki kroimy na kilkucentymetrowe słupki. Liście zostawmy sobie np. na sałatkę.
  • Wszystko wrzucamy na kilka minut do wrzątku (tak, żeby były na półtwardo) a potem obficie przelewamy zimną wodą – nazywa się to blanszowaniem.
  • Następnie wkładamy całość na patelnię dodajemy szalotkę pokrojoną w piórka oraz miód i przesmażamy ok. 5 minut na dużym ogniu. Pod koniec dodajemy ocet balsamiczny dla podkreślenia smaku i smażymy całość 1-2 minuty.

Smacznego 🙂 !

Kompot rabarbarowy z dodatkami

W zasadzie styczność z rabarbarem miałem raz w życiu. Kiedyś ciocia przywiozła ciasto z rabarbaremi muszę przyznać, że byłem pozytywnie zaskoczony smakiem tego wypieku. Ostatnio sam postanowiłem „powalczyć” z tym przysmakiem i przygotować coś o czym dużo czytałem, ale nigdy nie próbowałem. W związku z tym, że bardzo lubię kompoty i uważam, że są znacznie smaczniejsze od kupnych soków nie mógłbym nie spróbować zrobić kompotu właśnie z rabarbaru. Jeśli nie próbowaliście – spróbujcie, bo warto.

Składniki (ok. litr kompotu):

  • ok. 0,5 kg rabarbaru
  • 10 truskawek
  • 1 pomarańcza
  • 5 goździków
  • 2 owoce kardamonu
  • cukier (do smaku)
  • 2 litry wody

Przygotowanie:

  • Przygotowanie jak to z kompotami bywa zwykle jest proste. Rabarbar myjemy, odcinamy liście tak, żeby pozostały nam tylko czerwone części. Kroimy na 2-3 cm kawałki i wkładamy do garnka.
  • Dodajemy truskawki, pokrojoną pomarańczę, goździki, kardamon i zalewamy wodą.
  • Gotujemy na małym ogniu 1-1,5 h – ja jestem zdania, że kompot należy gotować długo, żeby był na prawdę smaczny.
  • Jeśli chodzi o cukier to celowo napisałem, żeby „dosmaczyć” według swojego upodobania – ja wolę mniej słodkie kompotu, ale to zależy od upodobań każdego z nas.
  • Można podawać na ciepło lub na zimno – osobiście wybieram opcję numer 2. Kompot z rabarbaru – świetnie gaszący pragnienie w upalne dni, które przecież niebawem przed nami.

Smacznego 🙂 !

 

Młoda kapusta z kminem i kiełbasą

Czekałem na taką przyjemność cały rok. Młoda kapusta duszona z aromatycznym kminkiem, smaczkiem z kiełbasy, czosnku i mielonej papryki. Nie ma tutaj w sumie nic więcej do opisywania – najlepiej zrobić i spróbować 🙂

Składniki (2 porcje):

  • główka młodej kapusty
  • ok. 300 g kiełbasy
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 duża cebula
  • 50 g masła
  • łyżka mielonej słodkiej papryki
  • łyżka mielonej ostrej papryki
  • 2 łyżki kminku
  • 200 ml bulionu
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Podsmażamy na maśle posiekany czosnek, cebulę pokrojoną w piórka i półplasterki kiełbasy.
  • Następnie dodajemy pokrojoną, np. w kostkę kapustę i całość smażymy ok. 5 minut.
  • Dodajemy wszystkie przyprawy, podlewamy bulionem i gotujemy na średnim ogniu do miękkości – ok. 25 minut.

Smacznego 🙂 !

Chłopski sernik z truskawkami, borówkami i świeżą miętą

Poważnie sam nie wiem co mnie naszło, żeby znów robić jakieś słodkości. Nie jestem przecież amatorem takich łakoci. Oczywiście w związku z tym, że pieczenie ciast nie jest moim ulubionym zajęciem postanowiłem zrobić deser na zimno, który nie wymaga wielkiego nakładu czasowego, ale przekroczył moje najśmielsze oczekiwania smakowe. Słodycz, lekki aromat wina i orzeźwienie mięty – po prostu obłędne.

Składniki (1 porcja):

  • 100 g sera białego półtłustego
  • 1 żółtko (rozmiar S)
  • 2 łyżki cukru
  • 5 g miękkiego masła
  • 5 truskawek
  • 30 g borówek
  • 6 listków świeżej mięty

Przygotowanie:

  • Żółtko ucieramy z cukrem i masłem na kogel-mogel.
  • Ser rozcieramy dokładnie widelcem i łączymy z naszym koglem-moglem na jednolitą masę.
  • Truskawki kroimy w plasterki, miętę siekamy.
  • W ausztycherze układamy kolejno warstwę truskawek, połowę masy sernikowej, posypujemy posiekaną miętą, układamy borówki, kolejne truskawki drugą porcję sernika, miętę i wykańczamy truskawkami oraz borówkami.
  • Wkładamy całość na około godzinę do lodówki, następnie serwujemy.
  • Sernik podałem z karmelizowanymi na miodzie truskawkami z czerwonym winem. Deser banalny w wykonaniu, a smak zniewalający.

Smacznego 🙂 !